Jak wychować geniusza?

czyli kto dostanie literackiego Nobla 2015

Jak tu pisać o tych wszystkich bluzeczkach, riuszkach, sukienkach z fartuszkiem – nawet jeśli są wyjątkowo ładne i ponadczasowe. Październik obfituje w tyle ważnych wydarzeń z dziedziny kultury i nauki – i to tych najwyższych lotów, że  nie sposób o nich nie wspomnieć. Wszyscy powoli zaczynamy znać się na sztuce pianistycznej i pewnie niebawem w kolejce do kasy zaczniemy dyskutować, czy Chopina lepiej interpretuje Kanadyjczyk Charles Richard-Hamelin,  czy może jednak troszkę ekscentryczny Georgijs Osokins z Łotwy. No i oczywiście, czy młodziutka Czeszka Natalia Schwamova przejdzie do kolejnego etapu!
Powoli też oswajamy się ze świadomością, że neutrina mają masę oraz próbujemy zapamiętać nazwiska wszystkich trzech laureatów nagrody Nobla z chemii. Niemniej jednak jutrzejszy dzień należeć będzie do mistrzów słowa. Jutro o 13 dowiemy się, czyje książki albo tomiki wierszy musimy sobie natychmiast zamówić w ulubionym sklepie internetowym lub w zaprzyjaźnionej księgarni. Możliwe jest też, że z zadowoleniem stwierdzimy, iż dzieła najnowszego noblisty od dawną stoją na naszych półkach. Oczywiście media zawsze typują zwycięzców i kolejny już raz dużo mówi się o zaangażowanej politycznie prozie Białorusinki Swiatłany Aleksijewicz, znanej u nas głównie z poruszających książek „Ołowiane żołnierzyki” i „Krzyk Czarnobyla” (Czernobyl znajduje się wprawdzie na Ukrainie, ale tuż przy granicy z Białorusią i skutki katastrofy najsilniej odczuli właśnie Białorusini) . Niestety tak to z pewniakami na ogół bywa, że pewniakami zostają do końca życia, jak to się przytrafiło mojemu ulubionemu estońskiemu pisarzowi Jaanowi Krossowi, który – czego bardzo żałuję – nagrody nie doczekał.

Jedno jest raczej pewne – jak co roku Haruki Murakami może po kolacji wyjść pobiegać, bo raczej do niego ze Sztokholmu nie zadzwonią. A może tym razem będzie niespodzianka?!

ksiazkahania

No Comments

Post A Comment